MENU
Szyb wydobywczy Kopalni.

Dodał: ragnar - Administrator° - Data: 2006-09-12 18:57:19 - Odsłon: 2398
27 maja 2006




Według źródeł niemieckich okolica Dziećmorowic już od XVI w., być może wcześniej, była miejscem okresowego wydobycia ubogich rud ołowiu, srebra i cynku, towarzyszących żyłom kwarcowo-barytowym i barytowo-kalcytowym. Wiadomości o niemieckich robotach górniczych w tym miejscu są bardzo skąpe. Wiadomo tylko, że już w 1575 r. między Starym Julianowem a Dziećmorowicami, na terenie dawnej kolonii Schwarzgraben (dziś Czernik) istniała kopalnia srebra o nazwie Johann Georg. Po przerwie, w XVII w., 1711 r. w jej miejscu uruchomiono kopalnię Gabe Gottes, która od 1862 r. należała do gwarectwa Gut Glück. Ze względu na znaczne straty finansowe, w 1864 r. wszelkie roboty górnicze wstrzymano. Mineralizację hydrotermalną występującą głębiej rozpoznano dopiero w wyniku robót górniczych, prowadzonych w latach 1949–1952 dla udostępnienia złoża uranu Morowice w Czerniku. Nic nie wiadomo, gdzie znajduje się sprawozdanie z poszukiwań rud uranu i rozpoznania tego złoża w latach 1949–1950. Po odkryciu w styczniu 1949 r. przez grupę N-4 przedsiębiorstwa Kuznieckoje Rudniki, później Zakłady Przemysłowe R-1 w Kowarach, okruszcowania uranem na starej hałdzie tej kopalni, już w lutym tego roku przystąpiono do udostępnienia i odbudowy dawnych podziemnych wyrobisk górniczych. Ze wszystkich badanych w tym czasie pozostałości po niemieckich robotach górniczych w rejonie Dziećmorowic, tylko szyb nr 1, o głębokości 66 m, głębiony jeszcze w XVII w., rokował największe nadzieje na znalezienie i wydobycie rud uranu. Odbudowano go i stopniowo pogłębiano do 275 m. Równocześnie z robotami podziemnymi w rejonie Starego Julianowa, prowadzono poszukiwania rud uranu w cały rejonie Dziećmorowic aż po granicę masywu sowiogórskiego z synklinorium śródsudeckim. W 1950 r. odkryto w Kozicach trzecią strefę tektoniczną z przejawami mineralizacji uranowej. Założono tu drugie pole górnicze kopalni uranu i przystąpiono do eksploatacji złoża uranu Kozice. W drugiej połowie 1952 r., cztery miesiące później niż w Kozicach, zatrzymano roboty górnicze także na złożu w Starym Julianowie. Z powodu zaniku wraz z głębokością uranonośnych soczewek kalcytowych zrezygnowano z planowanego wykonania poziomu 395 m. W czasie badań geologicznych w lecie 1953 r. (Wala, 1954), z powodu trudności z wentylacją i licznych zawałów, dostęp do podziemnych wyrobisk kopalni był już bardzo ograniczony. Duża część wyrobisk była całkowicie niedostępna. Tylko do poziomu 155 m była wentylacja przez dyfuzję, z pomocą wentylatora. Na niższych poziomach wentylację wykonywano tylko doraźnie, z pomocą sprężonego powietrza. W listopadzie 1952 r. kopalnię uranu przejął Przemysł Arsenowy w Złotym Stoku, który był zainteresowany badaniem występowania polimetalicznego okruszcowania w rejonie Dziećmorowic, szczególnie niklu i kobaltu. Pod jego zarządem kopalnia nosiła nazwę "Rusinów" i pozostawała w gestii Centralnego Zarządu Kopalń Rud Nieżelaznych w Katowicach. W niedługim czasie ustalono brak perspektyw na wydobycia kruszców polimetalicznych i kopalnię przeznaczono do likwidacji. Utrzymano ją jeszcze do końca 1954 r. dla odzyskania sprzętu górniczego. W Czerniku, jedynymi śladami robót górniczych są pozostałości po dużej hałdzie przy byłym szybie nr 1 i resztki zabudowań kopalni. Po starych zrobach i innych hałdach w tej okolicy nie ma już żadnych śladów. Podziemne wyrobiska kopalni są całkowicie niedostępne. (moose na podstawie A. Wala, A. Wolska, P. Jeleń "Uskok Starego Julianowa w sowiogórskim kompleksie gnejsowym i sytuacja geologiczna w miejscu jego występowania", Biuletyn PIG nr 463 (2015) s. 77-116)

  • /foto/104/104352m.jpg
    2006
  • /foto/104/104354m.jpg
    2006
  • /foto/104/104355m.jpg
    2006

ragnar - Administrator°

Poprzednie: Kopalnia uranu (dawna) Strona Główna Następne: Kopalnia uranu (dawna)